sobota, 28 października 2017

Budujemy mosty

Ostatnie zabawy artystyczne spowodowały chwilowe nasycenie pociech taką formą aktywności. Dla równowagi czas na małe doświadczenie.

Budujemy most - a właściwie sprawdzamy, jaką musi mieć konstrukcję, żeby był trwały. Przygotowujemy wersję mini mostu i ćwiczymy. Potrzeba dwóch o jednakowej wysokości pudełek np. po butach, kawałka tekturki i obciążnika, który zastępuje pieszego na moście czy jakiś pojazd. My użyliśmy szklanki, dodając dreszczyku emocji, czy nam się szklanka nie stłucze na moście.
Wszystko ustawiamy jak na zdjęciu i .... most się nam wygina, co nie wróży dobrze.



Dodajemy jeszcze jeden kawałek tekturki, wyginając go lekko i umieszczając pod mostem, tak by go podpierał


Widać, że to ten kierunek. Nasza szklanka już jest bezpieczna. Idziemy więc dalej, zadajemy pytania, a co jeśli potrzebujemy dłuższego mostu? Teraz już wiadomo, po co są filary podpierające mosty i wszystkie wsporniki. Od teraz będziemy inaczej patrzeć na każdy mały i większy mostek i docenimy tych, co wymyślili taką konstrukcję.

niedziela, 22 października 2017

Wyklejanki jesienne

Jesień tego roku nas nie rozpieszcza. Trzeba się starać upchnąć w naszym grafiku, który nie zawsze chce się dopasować do pogody, jesienne zabawy.  Czekaliśmy z utęsknieniem na piękne, kolorowe liście i wreszcie udało się nam coś uzbierać, a potem wykorzystać w naszych wyklejankach, zanim się całkowicie zeschły. Co prawda można je wykorzystać nawet wtedy, co już robiliśmy, ale nasz plan zakładał coś nowego. Zrobiliśmy kwiaty. Jak Wam się podobają?







czwartek, 12 października 2017

Kasztany, kasztany i plastelina

Zbieranie kasztanów to fajna zabawa, a jeszcze ciekawiej jest budowanie ludzików i zwierzaków z kasztanów. Dodaliśmy plastelinę, żeby ubarwić nasze prace. A jak na złość, nie dość, że jesień nas nie rozpieszcza, to jeszcze padła nam aparat, więc przepraszamy za nie najlepszą jakość zdjęć.






Pozdrawiamy i czekamy z niecierpliwością na piękną, polską jesień.

piątek, 6 października 2017

Z rolek po papierze

Składamy rolki po papierze toaletowym z myślą o zabawach w mniej pogodne dni. Zazwyczaj, ja proponuję, co możemy zrobić, jednak widzę, że nadchodzi czas zaskoczeń. Mój siedmiolatek wymyślił własną kompozycję i co więcej, prawie w całości zrealizował. Pomogłam jedynie przymocować taśmą klejącą, co bardziej niesforne elementy, no i podpowiedziałam, żeby wykorzystać do oklejenia katalog pewnej firmy, której nazwy nie wymienię, coby nie uprawiać kryptoreklamy. Ostatecznie projekt synka zrobił na mnie spore wrażenie, a jak Wy go oceniacie?


Pozdrawiam

niedziela, 1 października 2017

Wycinanki - wyklejanki

Moje dzieciaki kochają wycinanie, więc staram się stawiać im nowe wyzwania, żeby uatrakcyjnić zabawę, a przy okazji poćwiczyć motorykę małych rączek.

Spodobało się wycinanie rybki z szablonu, nadszedł więc czas na sowy. Szablon prosty, a jako materiały posłużyły nam różne, kolorowe, rozwiązane już zagadki dla dzieci. Przy okazji recycling w kolorowej formie.



Dodatkowo znaleźliśmy jeszcze inne strony, również czekające na ciekawy pomysł na recycling. W ten sposób powstały kompozycje gospodarstwa wiejskiego i "dzikiego" safari.



Każda z tych prac to super ćwiczenie kompozycji i motoryki mniejszej, a przede wszystkim świetna zabawa.

Pozdrawienia

poniedziałek, 25 września 2017

Jak mocne jest jajko?

Szukałam pomysłu na takie małe zabawowe show, jednak z możliwością nauczenia się czegoś, więc kiedy zobaczyłam dziecko chodzące po jajkach w kartonach, pomyślałam, że to jest to. I tu poszłam krok dalej. Nie tylko całe jajka są tak wytrzymałe, ale i połówki również. Co bardziej wystające części połówki skorupki "obcięłam" i tak "spreparowane" ustawiłam w czworobok. Do obciążania posłużyły nam puszki z kukurydzą i groszkiem. Proste a super efekt.




Dziękujemy za chwilę z nami i pozdrawiamy

środa, 20 września 2017

Zabawa w małego chemika

Przyszedł czas na zabawę w małego chemika. Użyliśmy sody oczyszczonej i octu. Reszta to naczynia wspomagające.

1. Nalewamy octu do butelki

2. Nasypujemy sody do balonu


3. Nakładamy balon na butelkę, wsypując jednocześnie sodę do octu.


4. Sprawdzamy, jaki gaz się nam wytworzył (dwutlenek węgla - gasi płomień, przez odcięcie dostępu do tlenu; zastosowanie w gaśnicy)




5. Dla porównania wykonujemy inne doświadczenie: do ciepłej wody z odrobiną cukru dodajemy drożdże suszone, podobnie jak poprzednio sodę do octu. Czekamy chwilę i obserwujemy podobny efekt. Wniosek: podobne skutki mogą  być wywołane na różne sposoby.




Pozdrawiamy i zapraszamy do chwalenia się własnymi doświadczeniami